Postanowiłem nie pozostać obojętnym na spory odzew na shoutboxie. Sądziłem, że blog już umarł śmiercią naturalną, został zapomniany i raczej nic nie sprawi, że pokuszę się o jego reaktywacje, a jednak teraz taka myśl chodzi mi po głowie i nie daje spokoju.Aby to jednak wyszło będę potrzebował pomocy do spraw administracyjnych, bo przy obecnym trybie życia zdecydowanie nie zawszę będę miał dość czasu na to, aby sprostać zadaniu rzetelnego obsługiwania bloga.
Zatem chętni – ręka w górę. Kto chce się w to zaangażować zapraszany jest do kontaktu mailowego (syriuszalke@gmail.com). Mile widziane pare zdań autoreklamy.
Weteranów bloga pragnących powrotu proszę o zgłoszenie tego pod tym postem – wówczas przywrócę KP chętnych do listy postaci.